Budowa sieci następnej generacji (NGN) to nie tylko dylemat i zagadnienie, które powinno obchodzić każdego operatora podejmującego inwestycje infrastrukturalne i decyzje dotyczące strategii unowocześniania posiadanej infrastruktury sieciowej, ale również wielki zamysł modernizacyjny dla całego kraju, jako przedsięwzięcie dotyczące budowy nowoczesnej infrastruktury komunikacyjnej społeczeństwa wiedzy.
Problemów i pytań jest tutaj wiele, aczkolwiek można by zamknąć je w triadzie wątpliwości - Jak migrować w stronę nowych koncepcji technicznych? Kiedy i jak rozłożyć w czasie proces migracji do sieci NGN? Co dokładnie budować i skąd wziąć środki na te inwestycje?
Sami operatorzy stoją na rozdrożu, bacznie patrząc na to, co pod wzglęm rozwoju sieci NGN dzieje się na świecie. Są pełni wątpliwości, bo choć wizje nowych usług, które będą mogły funkcjonować na bazie sieci NGN, jak również nowy paradygmat funkcjonowania i obsługi sieci, jaki niesie termin NGN, są niezmiernie ciekawe i obiecujące, to jednak związane z budową sieci NGN koszta zatrważają - chodzi wszak o miliardy złotych.
Niejasna jest tutaj rola państwa w procesie powstawania tych sieci, przede wszystkim kwestia ich dofinansowania, jako wspólnego wysiłku na rzecz budowy fundamentalnej infrastruktury komunikacyjnej. Wizja wspólnego działania największych operatorów i państwa - po stronie władz wykonawczych, ustawodawczych i regulacyjnych w celu stworzenia sieci NGN jest porywająca, ale czy jest w ogóle wykonalna? Czy na rynku kapitałowym - zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń z rynków globalnych - znajdą się pieniądze na takie inwestycje w Polsce?
Można więc założyć, że w czasie sesji warto podjąć próbę odpowiedzi na takie pytania:
- Kto, za co i na jakich zasadach powinien budować sieci nowej generacji?
- Czy państwo powinno w jakiś sposób stymulować budowę NGN i się w to angażować? Czy sieci NGN powinny być ponadrynkowym przedsięwzięciem?
- Czy w wariancie minimalnym uda się przygotować coś na kształt rządowej strategii migracji istniejących sieci i budowy nowych wg koncepcji NGN, tak by beneficjentem tych przedsięwzięć był cały konkurencyjny rynek?
- Czy powinno się myśleć o czasowej ochronie inwestycji w sieci NGN w sensie regulacji?
- Czy warto mówić kierunkach rozwoju technologicznego, o budowie sieci światłowodowych (FTTH), o potrzebie rozwoju tych sieci w kontekście rozwoju sieci mobilnych czy wykorzystania innych technik łączności - czy już może tylko o samych sieciach NGN i platformach IMS?
- Które sieci w kontekście usługowym i rynkowym zdobędą większy udział - szerokopasmowe sieci mobilne czy HDTV w wersji IP wraz z całym spektrum nowych usług wymagających gwarantowanej, dużej przepustowości?
Definicja:
Next Generation Networking (NGN) to dość ogólny termin określający kierunek architektonicznej ewolucji szkieletowych i dostępowych sieci telekomunikacyjnych, które są i będą wprowadzane w perspektywie następnych 10 lat. Podstawową ideą jest tutaj homogeniczne podejście do realizacji na poziomie transportu w sieci różnego rodzaju transmisji i usług świadczonych na bazie sieci NGN - w postaci umieszczania wszystkiego w pakiety, na wzór transmisji w Internecie. Dlatego zazwyczaj sieci NGN budowane są w oparciu o protokół IP (stąd funkcjonuje również określenie "all-IP" jako kierunku transformacji w stronę sieci NGN). W sieciach NGN warstwa usług zostaje więc odzielona od warstwy infrastruktury - i przypomina to dość dokładnie trendy znane z IT związane z usługowym podejściem do organizacji informatyki.
Zgodnie z definicją ITU, sieci NGN mają z punktu widzenia użytkownika udostępniać pełny dostęp do różnorodnych usług oferowanych przez różnorodnych dostawców tych usług (z zachowaniem zasadniczych cech tych usług, poziomów jakości, itd.). Tak więc dowolna platforma dostępowa ma udostępniać te same usługi.
Wizja powszechnych zastosowań technologii cyfrowych przyczyniła się kilkanaście lat temu do uznania przez większość państw świata, w tym Unię Europejską, że najlepszą drogą do poprawy warunków inwestowania w szeroko rozumianym sektorze sieci i usług łączności elektronicznej będzie wprowadzenie konkurencji w miejsce państwowych monopoli telekomunikacyjnych. Od początków procesu liberalizacji wypracowano szereg narzędzi regulacyjnych, mających przełamywać skłonność byłych monopolistów do tworzenia barier rynkowych. Trwa też proces porządkowania relacji w zmieniającym się sektorze, którego uczestnicy stosują różne rozwiązania techniczne lub wywodzą się z rynków mediów, telekomunikacji lub teleinformatyki. Polska również wdraża system regulacyjny, dla którego szczegółowe wskazówki ustalono na poziomie unijnym.
Pomimo, że byli monopoliści zachowali w większości państw mocną pozycję, przejawy konkurencji pojawiły się we wszystkich obszarach usług i wielu rodzajach infrastruktury. System regulacyjny ulega stopniowej ewolucji, bo nowe rozwiązania techniczne zmieniają warunki działania na rynku. Ścierają się też poglądy na temat najlepszych sposobów zapewnienia celów rynkowych, priorytetów polityki publicznej, pozycji regulatora rynku, a nawet zakresu harmonizacji, tworzenia wspólnego europejskiego rynku. Zupełnie nowe problemy pojawiają się w związku z różnymi rodzajami zagrożeń bezpieczeństwa informacji.
W Unii Europejskiej trwa debata nad kolejną reformą pakietu regulacyjnego. Parlament Europejski głosował 25 września w pierwszym czytaniu poprawki do projektu tego zreformowanego pakietu, a 29 listopada, zaraz po V Forum Usług Szerokopasmowych okazję do dyskusji na ten temat będą mieli ministrowie łączności państw członkowskich, w tym nasz Minister Infrastruktury. Nowe brzmienie dyrektyw powinno zostać przyjęte w połowie 2009 roku.
Najważniejszym obecnie wyzwaniem, jak się wydaje, jest zapewnienie warunków do rozwoju szerokopasmowych sieci o dużych przepustowościach, które będą zdolne dostarczać wszystkim użytkownikom interaktywny przekaz multimedialny wysokiej rozdzielczości. Niezależnie od barier ekonomicznych, które biorąc pod uwagę stan rozwoju infrastruktury są w przypadku Polski wyjątkowo istotne, istnieje wiele przeszkód w systemie prawnym i regulacyjnym. Rozwój i poprawianie polskiego prawa i systemu prawa europejskiego, usuwanie zawartych w nim niepotrzebnych przeszkód, jest warunkiem wstępnym do dyskusji o warunkach inwestowania, innowacyjności, "cyfrowym włączaniu" grup społecznych, które dotąd nie korzystają z nowoczesnych technologii informacyjnych.
Obszary dyskusji
Komu potrzebny jest regulator rynku? - Strategicznym celem unijnych ram regulacyjnych jest rozwój wspólnego konkurencyjnego rynku w warunkach, w których zwykłe mechanizmy prawa antymonopolowego nie są wystarczające. W tym znaczeniu konkurencja ma być rynkową siłą napędową dla nowych inwestycji, również infrastrukturalnych. Samo inwestowanie w tym systemie nie jest obszarem regulacji, bo państwo chciało odejść od roli właściciela i zarządcy infrastruktury, czemu dodatkowo sprzyjały procesy prywatyzacyjne. Przyjęto założenie, że operator, który wcześniej wybudował infrastrukturę i osiągnął dzięki temu na danym rynku znaczącą pozycję, może być pod pewnymi warunkami zmuszony przez regulatora do udostępniania jej innym, którzy mają konkurencyjną koncepcję świadczenia usług z wykorzystaniem tej infrastruktury. Wypracowano szereg odrębnych opcji techniczno-organizacyjnych dostępu do infrastruktury, które różni między innymi zakres inwestycji, jakie musi ponieść alternatywny operator, by korzystać z infrastruktury wybudowanej przez innego operatora. Tym samym regulator może w granicach dopuszczalnych zasadami tworzyć preferencje dla rozwiązań:
- które zakładają większą konkurencję w wykorzystaniu istniejącej infrastruktury, w skrajnym przypadku nawet zmuszać operatora infrastruktury do współpracy z całkowicie wirtualnym operatorem lub
- wzmacniać stosowanie rozwiązań, które skłaniają operatorów alternatywnych do budowy własnej infrastruktury, zakładając oczywiście że na rynku są inwestorzy, którzy takie przedsięwzięcia sfinansują.
- Jak określić obszar kompromisu pomiędzy tak zdefiniowanymi opcjami polityki regulacyjnej?
- Czy rząd powinien przekazywać Prezesowi UKE w tej sprawie wskazówki, określając politykę państwa w zakresie rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej?
- Czy należałby rozszerzyć obowiązek udostępniania sieci dostępowej na techniki inne niż pętla miedziana - światłowody, radiodostęp, kable koncentryczne? Obecne stanowisko forów unijnych odnosi się do tej kwestii niejednoznacznie.
- Rozwiązania radiokomunikacyjne pozwalają w krótkim czasie zapewnić usługi na dużych obszarach, ale operatorzy radiokomunikacyjni konkurują nowoczesnymi usługami w miastach, nie śpiesząc się z oferowaniem najbardziej zaawansowanych technicznie rozwiązań mieszkańcom wsi, przekonani o barierze popytu. Opcją umożliwiającą redukcję kosztów, bardziej przyjazną dla środowiska, oszczędzającą energię, byłoby budowanie sieci współdzielonych. Do takich porozumień w oparciu o komercyjną kalkulację, na razie jednak nie dochodzi. Czy regulator powinien szukać rozwiązań prawnych, pozwalających wymuszać tego typu współpracę?
- W jakim zakresie sieci budowane przez samorządy wymagają uwagi Prezesa UKE? Gdzie umieścić stosowne regulacje, dotyczące otwartego dostępu do światłowodów budowanych przez samorządy, właścicieli dróg i innych typów infrastruktury sieciowej budowanej ze środków publicznych? Jak zapewnić otwartość sieci dostępowych i instalacji teletechnicznych budowanych przez właścicieli nieruchomości?
Prawne bariery inwestycyjne - Stan rozwoju infrastruktury jest jednym z ważnych powodów niedostatecznego rozwoju usług szerokopasmowych w Polsce. Przyczyniają się do tego bariery inwestycyjne w obowiązującym prawie.
Komitet Rady Ministrów ds. Informatyki i Łączności przyjął dokument deklarujący pakiet zmian w kilku ustawach warunkujących realizację procesu inwestycyjnego w telekomunikacji. W ramach inaczej programowanych propozycji zmian legislacyjnych pojawiają się jednak rządowe projekty, które przygotowywano nie biorąc pod uwagę, co może zrobić państwo, by ułatwić obywatelom i podmiotom gospodarczym dostęp do nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej.
- Czy proponowane zmiany w prawie wystarczająco sprzyjają inwestycjom telekomunikacyjnym?
- Czy istnieje potrzeba wprowadzenia dodatkowych ustawowych przepisów w zakresie dozwolonej pomocy publicznej, w związku ze wzrostem zaangażowania samorządów w inwestycje związane z rozwojem sieci szerokopasmowych?
Regulator ogólnoeuropejski - Komisja Europejska w pierwotnej wersji zaproponowała utworzenie nowego organu regulacyjnego na szczeblu unijnym, który w pewnym stopniu nadzorowałby działania regulatorów krajowych, w tym mógłby wetować stosowanie przez nich środków, które uzna za sprzeczne z zasadami unijnymi. Miałoby to sprzyjać lepszej harmonizacji europejskiego systemu regulacyjnego. Propozycja ta spotkała się ze sprzeciwem wielu państw, w tym Polski, a w konsekwencji również negatywnym stanowiskiem Europejskiej Grupy Regulatorów ERG.
Zamiast tego Parlament Europejski przegłosował rozwiązanie, które można rozumieć, jako wzmocnienie kompetencji dotychczasowego sekretariatu ERG poprzez utworzenie Organu Europejskich Regulatorów (BERT), w którym decyzje zapadałyby większością głosów, inaczej niż w ERG, gdzie niezbędne jest uzyskanie jednomyślności.
- Wzmocnienie międzynarodowej koordynacji polityki regulacyjnej może być przydatne do rozstrzygania problemów paneuropejskich, na przykład w kontekście sieci paneuropejskich, lub gospodarki widmem. Czy ułatwiłoby to rozwój ponadnarodowych operatorów, ujednoliconych ofert takim operatorom jak Orange, DT, czy Vodafon, czy też wręcz przeciwnie spowodowałoby trudności z nadzorem ich działań na poziomie krajowym?
- Czy rząd zmodyfikuje swoje pierwotne negatywne stanowisko, wobec zmiany wprowadzonej przez Parlament Europejski?
Ograniczenie liczby rynków właściwych - Komisja Europejska proponuje nowelizację zalecenia w sprawie rynków właściwych, to jest takich, na których można nakładać obowiązki regulacyjne (ex-ante). Oznaczałoby to wykreślenie 10 z listy dotąd regulowanych 18 rynków, a także połączenie rynków detalicznych 1 i 2, uznając, że rozwój konkurencji uzasadnia ograniczenie zakresu regulacji.
- Biorąc pod uwagę stan rozwoju konkurencji w Polsce, przesłanki liberalizacji, przynajmniej na niektórych z tych rynków w Polsce, nie są w tym przypadku oczywiste. Czy powinniśmy zabiegać o okresy przejściowe? Czy to jest potrzebne?
- Jak rozstrzygnąć kwestie nadzoru nad rynkiem dzierżawy łączy nie będących zakończeniami sieci, jeżeli przyjąć model, w którym samorządy będą właścicielami infrastruktury sieci szkieletowych?